Z przyczyn prywatnych tymczasowo powyższy blog ZAWIESZAM do odwołania,
Mam nadzieję, że wrócę niebawem jak uda mi się poukładać wiele spraw i przede wszystkim wziąć się za naukę...
także do kolejnego posta:*
sobota, 19 stycznia 2013
wtorek, 1 stycznia 2013
HAPPY NEW YEAR MIŚKI!
No cześć, jakby ktoś nie zauważył, wczoraj był Sylwester, a dziś- nowy rok- 2013. Ciekawi mnie to, czy ze względu na to, że nosi w sobie 13, to będzie pechowy, czy też nie..
Ale mniejsza. Zeszłoroczny/Tegoroczny sylwester spędziłam w domku, z rodzicami. Było takie party hard, że aż mój młodszy brat wraz z psem rozbili ulubioną lampę mamy[*]
Około północy, całą rodziną pojechaliśmy pod teatr w naszym mieście, gdyż o północy miał rozpocząć się pokaz sztucznych ogni. Szczerze to było pięknieeeeeeee jeszcze nigdy nie widziałam tylu fajerwerków i w ogóle, świetnie było, jak jakiś 1000 ludzi z naszego miasta(może więcej) przybyło na to, a później wszyscy składali sobie życzenia:D
Potem pojechaliśmy do cioci złożyć życzenia i do domku. Oczywiście nołlajfowałam do 3 na fejsie i gg, ale co tam. Wstałam o 11.30, także dobrze jest!
Szkoda tylko, że już jutro szkoła, w czwartek mam pr. klas. z chemii i wywiadówkę. jeeeeeeeeeeeej.
Oby mi rodzice tel. nie zabrali, bo nwm co zrobię:(
Trzymajcie kciuki, by dobrze poszło:*
To by było w sumie na tyle, lecę do lekcji, bo nie mam wszystkich skończonych..:D
I tak na zakończenie- pare zdj. z pokazu(SORRY ZA JAKOŚĆ:*)
Miłego dnia i szczęśliwego nowego roku wszystkim!
Ale mniejsza. Zeszłoroczny/Tegoroczny sylwester spędziłam w domku, z rodzicami. Było takie party hard, że aż mój młodszy brat wraz z psem rozbili ulubioną lampę mamy[*]
Około północy, całą rodziną pojechaliśmy pod teatr w naszym mieście, gdyż o północy miał rozpocząć się pokaz sztucznych ogni. Szczerze to było pięknieeeeeeee jeszcze nigdy nie widziałam tylu fajerwerków i w ogóle, świetnie było, jak jakiś 1000 ludzi z naszego miasta(może więcej) przybyło na to, a później wszyscy składali sobie życzenia:D
Potem pojechaliśmy do cioci złożyć życzenia i do domku. Oczywiście nołlajfowałam do 3 na fejsie i gg, ale co tam. Wstałam o 11.30, także dobrze jest!
Szkoda tylko, że już jutro szkoła, w czwartek mam pr. klas. z chemii i wywiadówkę. jeeeeeeeeeeeej.
Oby mi rodzice tel. nie zabrali, bo nwm co zrobię:(
Trzymajcie kciuki, by dobrze poszło:*
To by było w sumie na tyle, lecę do lekcji, bo nie mam wszystkich skończonych..:D
I tak na zakończenie- pare zdj. z pokazu(SORRY ZA JAKOŚĆ:*)
Miłego dnia i szczęśliwego nowego roku wszystkim!
Dominika
Wszelkie pytania, hejty tuu - http://ask.fm/mrsrzygamteczabicz
wtorek, 25 grudnia 2012
merry christmas!
Święta, święta, święta.. Nie wiem czemu, ale jakoś w tym roku czuję tą magię świąt, atmosferę, miłość i tego typu pierdoły;o
Jak tam prezenty? Dostaliście coś ciekawego?:)
U mnie Mikołaj był już wczoraj rano, ponieważ w moim domu dostajemy prezenty rano(brat nie może się doczekać..) i osobiście jestę bardzo zadowolona z prezentów!:)
Dziś Boże Narodzenie, urodziny mojego brata marnotrawnego także
Jak tam prezenty? Dostaliście coś ciekawego?:)
U mnie Mikołaj był już wczoraj rano, ponieważ w moim domu dostajemy prezenty rano(brat nie może się doczekać..) i osobiście jestę bardzo zadowolona z prezentów!:)
Dziś Boże Narodzenie, urodziny mojego brata marnotrawnego także
NAJLEPSZEGO ZIĄ! <3
Przed chwilą poszła ode mnie koleżanka, z którą miło spędziłam wieczór ;33 pojadłyśmy troszkę ciasta i sushi mniam.:D
Nie wiem, czy jest czym się chwalić, ale co tam.. Otóż pragnę poinformować Was, że wspólnie z bratem i z mamą doszliśmy do wniosku, iż po naszym domu krąży duch naszej zmarłej babci[*]. Nie wiem sama, co o tym myśleć, choć w sumie jest możliwe, ale przecież duchy nie istnieją pff. Wcale się nie boję, nic a nic, a co.. pff.
Macie już może plany na sylwka?:D
Ja jak co roku spędzę sylwester przed laptopem, może w towarzystwie psa, gdyż nie umawiałam się z nikim. Ale cóż, nie wiem czemu, ale lubię spędzać sylwka sama ze sobą, bo lubię czasem popłakać w samotności, otoczona ścianami pokoju..
Mykam obejrzeć jakiś film z rodzinką
Miłego wieczoru miśki:* i wesołych :**
Dominika.
piątek, 21 grudnia 2012
koniec świata;o
21 grudnia 2012 roku, to właśnie dziś miał nastąpić przepowiadany od lat KONIEC ŚWIATA i co?
Gówno. Wiedziałam, że i tak to nie nastąpi dziś, ale w głębi duszy bałam się, że być może nastąpi..
W szkole ktoś powiedział, że będzie o 10.00, zatem przez pierwsze dziesięć minut angola cała klasa żegnała się, z racji końca świata, było odliczanie i nic.. Lekcja jak lekcja minęła.. Jednak kilka minut po 10 lekko zadrżały okna, cała klasa wpadła w panikę, ale okazało się, że to po prostu śmieciarka przyjechała do naszej szkoły, ale to szczegół..
Po powrocie do domku, zmęczona całym dniem postanowiłam chwilkę zagrać w mój prezent gwiazdkowy od tatusia:** (max payne 3) jednakże wkurzyłam się i przestałam grać po krótkim czasie. Nie wiedząc co z sobą zrobić postanowiłam upiec na święta pierniczki! I w sumie chyba mi się udały, gdyż mama, brat,babcia, dziadek i pies się nimi zajadali:D
a oto moje dzieło:
Przy moim oświetleniu i świetnej jakości telefonu nie wyglądają apetycznie i ładnie, ale uwierzcie mi- są przepyszne *,* i przede wszystkim-łatwe i szybkie w robieniu:)
A teraz udam się na spacer,
miłego wieczoru,
Gówno. Wiedziałam, że i tak to nie nastąpi dziś, ale w głębi duszy bałam się, że być może nastąpi..
W szkole ktoś powiedział, że będzie o 10.00, zatem przez pierwsze dziesięć minut angola cała klasa żegnała się, z racji końca świata, było odliczanie i nic.. Lekcja jak lekcja minęła.. Jednak kilka minut po 10 lekko zadrżały okna, cała klasa wpadła w panikę, ale okazało się, że to po prostu śmieciarka przyjechała do naszej szkoły, ale to szczegół..
Po powrocie do domku, zmęczona całym dniem postanowiłam chwilkę zagrać w mój prezent gwiazdkowy od tatusia:** (max payne 3) jednakże wkurzyłam się i przestałam grać po krótkim czasie. Nie wiedząc co z sobą zrobić postanowiłam upiec na święta pierniczki! I w sumie chyba mi się udały, gdyż mama, brat,babcia, dziadek i pies się nimi zajadali:D
a oto moje dzieło:
Przy moim oświetleniu i świetnej jakości telefonu nie wyglądają apetycznie i ładnie, ale uwierzcie mi- są przepyszne *,* i przede wszystkim-łatwe i szybkie w robieniu:)
A teraz udam się na spacer,
miłego wieczoru,
Dominika
niedziela, 16 grudnia 2012
snow is falling..
Zima,zima,zima.. Wreszcie nastała długo oczekiwana przeze mnie zima i muszę przyznać, że po dzisiejszym dniu może już sobie spierd.... Nie wiem jak u Was, ale u mnie w nocy spadło trochę śniegu i rano, wychodząc z psem na spacerek prawie się przewróciłam na chodniku, jeej!
Masa błota zmieszanego ze śniegiem, kałuże, śnieg+deszcz... Nie nie lubię tego :(
Pomijając tą iście ,,przecudowną pogodę" pochwalę się Wam, że wczoraj byłam na świątecznych zakupach i.. zostało mi jeszcze troszkę kasy ;o Może to dlatego, że w tym roku rodzice i dziadkowie nie chcieli ode mnie żadnych prezentów, także tylko kupiłam coś dla brata i znajomych ze szkoły po jakimś drobiazgu ;) Dla 3 osób postanowiłam zrobić coś w stylu DIY, z chęcią pokazałabym Wam to, jednakże boję się, że ktoś z nich przeczyta ten post dziś i nie będzie niespodzianki. Ale postaram się dodać je tuż po wręczeniu ich;)
Masa błota zmieszanego ze śniegiem, kałuże, śnieg+deszcz... Nie nie lubię tego :(
Pomijając tą iście ,,przecudowną pogodę" pochwalę się Wam, że wczoraj byłam na świątecznych zakupach i.. zostało mi jeszcze troszkę kasy ;o Może to dlatego, że w tym roku rodzice i dziadkowie nie chcieli ode mnie żadnych prezentów, także tylko kupiłam coś dla brata i znajomych ze szkoły po jakimś drobiazgu ;) Dla 3 osób postanowiłam zrobić coś w stylu DIY, z chęcią pokazałabym Wam to, jednakże boję się, że ktoś z nich przeczyta ten post dziś i nie będzie niespodzianki. Ale postaram się dodać je tuż po wręczeniu ich;)
Co raz bliżej do świąt, a ja dalej nie mam pomysłu na wystrój pokoju...
Miłego wieczoru!;)
Dominika.:)
niedziela, 9 grudnia 2012
kosmetyczne must have
Hej!
Na początku tego postu chciałabym powiadomić tych, którzy nie zauważyli, że od dziś blog ma nowy wygląd(tło,nagłówek itp). Całą ,,operację upiększającą" przeprowadziła Patrycja, której baaaaaaaaaardzo dziękuję za poświęcony czas, pracę i przede wszystkim dobre chęci! KC:*
Wracając do postu, dziś chciałabym pokazać kilka kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie codziennego życia( bez ich użycia teoretycznie nie ruszam się z domu, by nie odstraszać mieszkańców mojego miasta! ;) ).
No to zaczynamy. ( Pod zdjęciami będę dawać ocenę<recenzję> tych produktów w skali 1-10, oczywiście nie każdy może się z nią zgadzać, bo każdy ma inny gust )
Na początku tego postu chciałabym powiadomić tych, którzy nie zauważyli, że od dziś blog ma nowy wygląd(tło,nagłówek itp). Całą ,,operację upiększającą" przeprowadziła Patrycja, której baaaaaaaaaardzo dziękuję za poświęcony czas, pracę i przede wszystkim dobre chęci! KC:*
Wracając do postu, dziś chciałabym pokazać kilka kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie codziennego życia( bez ich użycia teoretycznie nie ruszam się z domu, by nie odstraszać mieszkańców mojego miasta! ;) ).
No to zaczynamy. ( Pod zdjęciami będę dawać ocenę<recenzję> tych produktów w skali 1-10, oczywiście nie każdy może się z nią zgadzać, bo każdy ma inny gust )

Tonik garnier.
8,5/10
Krem Avon, z edycji świątecznej. Świetny i tani! Gorąco polecam;)
10/10
Perfumy Halle Berry ,,Reveal"
9/10

Podkład miss sporty o truskawkowym zapachu.
7,5/10
Tusz do rzęs Isadora
8/10
Tusz do rzęs Lovely
9/10
Dezodorant Rexona
8/10
Carmex<3 ( wiele osób woli Tisame, jednakże ja nie wyobrażam sobie życia bez Carmexa, wg mnie Tisame nie jest zbyt dobra, bynajmniej nie jest wystarczająco dobra do moich potrzeb)
10/10
Korektor Synergen.
7/10
Dobra, mykam się uczyć, jutro poprawa z matmy<333
Miłego wieczoru,
Dominika.:)
sobota, 8 grudnia 2012
christmas time
Hej! ;))
Przygotowania do świąt ruszyły pełną parą, radia nadają co chwilę świąteczne piosenki, witryny sklepów ustrojone, masa pierdół w sklepach związanych ze świętami jest, śnieg spadł, Mały Mikołaj odwiedził już nasze domy. Czego chcieć więcej?
Ja osobiście chciałabym zdecydowanie więcej wolnego czasu, gdyż nie wyrabiam z nauką. Mam do przeczytania na poniedziałek Romea i Julię oraz Biblię o,O z racji tego, że zgłosiłam się do udziału w konkursie..
W ogóle I'M SO FUCKING HAPPY, ponieważ pierwszy raz w życiu wychodzi mi 5 z wf'u i jestem z siebie cholernie dumna, gdyż wreszcie uczy mnie babka, która mnie w miarę lubi i nie postawi mi 3 lub 4 na koniec.. Za parę tygodni wyczuwam duużo nauki w ramach poprawy ocen na semestr.
A właśnie, tak jeśli mowa o świętach, to może ktoś podsunąłby mi pomysł na jakieś banalne i proste w wykonaniu dekoracje świąteczne do mojego pokoju? W sumie to mogłabym postawić u siebie choinkę, ale już nie cieszy mnie widok tych kolorowych światełek w nocy, jak kilka lat temu..
Jeśli komuś bardzo się nudzi i chciałby mi pomóc, to byłabym niezmiernie wdzięczna, jeśli napisze swoje pomysły w komentarzy ;))
Dodatkowo chciałam nieoficjalnie poinformować, iż niedługo minie roczek, odkąd jestem tu na tym blogu. Z tejże okazji na początku przyszłego roku możecie się spodziewać małego konkursu;)
Miłego wieczoru,
Przygotowania do świąt ruszyły pełną parą, radia nadają co chwilę świąteczne piosenki, witryny sklepów ustrojone, masa pierdół w sklepach związanych ze świętami jest, śnieg spadł, Mały Mikołaj odwiedził już nasze domy. Czego chcieć więcej?
Ja osobiście chciałabym zdecydowanie więcej wolnego czasu, gdyż nie wyrabiam z nauką. Mam do przeczytania na poniedziałek Romea i Julię oraz Biblię o,O z racji tego, że zgłosiłam się do udziału w konkursie..
W ogóle I'M SO FUCKING HAPPY, ponieważ pierwszy raz w życiu wychodzi mi 5 z wf'u i jestem z siebie cholernie dumna, gdyż wreszcie uczy mnie babka, która mnie w miarę lubi i nie postawi mi 3 lub 4 na koniec.. Za parę tygodni wyczuwam duużo nauki w ramach poprawy ocen na semestr.
A właśnie, tak jeśli mowa o świętach, to może ktoś podsunąłby mi pomysł na jakieś banalne i proste w wykonaniu dekoracje świąteczne do mojego pokoju? W sumie to mogłabym postawić u siebie choinkę, ale już nie cieszy mnie widok tych kolorowych światełek w nocy, jak kilka lat temu..
Jeśli komuś bardzo się nudzi i chciałby mi pomóc, to byłabym niezmiernie wdzięczna, jeśli napisze swoje pomysły w komentarzy ;))
Dodatkowo chciałam nieoficjalnie poinformować, iż niedługo minie roczek, odkąd jestem tu na tym blogu. Z tejże okazji na początku przyszłego roku możecie się spodziewać małego konkursu;)
Miłego wieczoru,
Dominika
sobota, 17 listopada 2012
...
Pora wytłumaczyć się z mojej nieobecności na tym blogu..
Hm, od czego by tu zacząć?
Nie było mnie niecały miesiąc, miesiąc chyba.. najgorszy i najtrudniejszy do zrozumienia w całym 2012 roku. Początkowo miałam nieco złamane serce, gdyż ktoś kogo kochałam przez dłuższy czas w ogóle się do mnie nie odzywał.. Zniknął z mojego życia, i to nie po raz pierwszy. Aż w zeszłą niedzielę napisał jak gdyby nigdy nic.. W głębi duszy cholernie się cieszyłam, sądziłam, że wszystko będzie okej. Chciałam, aby było tak jak wcześniej.. W piątek planowałam wyjście z koleżankami do kina na ,,Przed świtem" i zastanawiałam się,czy Go nie zaprosić.. Koleżanka doradziła mi, aby co zaprosić, by uratować to uczucie, które było między nami. Jednak.. On przestał się do mnie odzywać, znowu. Napisałam, jednakże czułam, że mimo czułych słów płynących z jego ,,ust" jest niechęć do pisania ze mną, więc po prostu zakończyłam konwersację.
Nastały 3 dni wolnego, ponieważ 3klasiści pisali próbne testy. Z tejże okazji 1 i 2 klasy z mojej szkoły miały po 2 lekcje dziennie na 13.40. We wtorek odwiedziła mnie Patrycja, z którą trochę pośmiałam się, powspominałyśmy dawne czasy, porobiłyśmy zdjęcia, a później dołączyła do nas Oliwia i Natalia. Dziewczyny zdecydowanie poprawiły mój humor do końca dnia.
W środę miała przyjść do mnie Natalia(z którą do niedawna prowadziłam tego bloga). Wstałam po 7 i jak zwykle poszłam obejrzeć powtórki ,,M jak miłość". Obowiązkowo miałam włączone wifi na telefonie i przy tym było włączone gg. Po obejrzeniu serialu postanowiłam pogrzebać nieco w internecie. Na gg czekała na mnie wiadomość od mojej dawnej ,,miłości". Nie wiem jak, ale baardzo szybko upłynęły 3 godziny, podczas których pisaliśmy bez przerwy, do czasu gdy przyszła do mnie Natalia. Z nią również pośmiałam się i spędziłam bardzo miło czas.
Po szkole odrabiając lekcje dostałam sms'a ,,Co robisz?" Od mojej ,,dawnej miłości" i zaczęliśmy pisać, początkowo smsy, później na gg. I w ten oto sposób umówiliśmy się na następny dzień pół godziny przed szkołą. Może to dziwne, ale znając się 10 miesięcy dopiero tego dnia po raz pierwszy normalnie rozmawialiśmy. Następny dzień.. Kolejne spotkanie z nim, było bardzo miło. Jesteśmy tylko dla siebie hm, kolegami-koleżankami, ale w głębi duszy miałam nadzieję na coś więcej. Cały dzień, na każdej lekcji, na każdej przerwie myślałam o nim.. Było by idealnie, gdyby nie fakt, że koleżanka z klasy przy jego obecności krzyknęła ,,Dominika+...." a on i jego koledzy to słyszeli..
Później byłam w kinie, na filmie. Przyznam szczerze, że nie oglądałam połowy filmu- myślałam o Nim. W filmie pokazany był obraz Belli, Edwarda, Renesme i ich wspólnego domu i idealnej rodziny. Zamknęłam oczy i próbowałam sobie wyobrazić siebie w roli matki i żony.. Odruchowo w mojej wizji pojawił się On.. Nie wiem czemu, nie umiem tego wyjaśnić. Przecież ja nic do niego nie czuję? Zaskoczyłam samą siebie..
Przez dalszą część filmu niemalże non stop myślałam o nim.. Nastał wieczór, wróciłam do domu po czym szybko udałam się do pokoju. Sprawdzam skrzynkę na telefonie-pusto, archiwum gg-pusto.. I zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę jestem dla niego nikim. A bynajmniej nikim specjalnym.
Narobiłam sobie jedynie nadziei i tyle.. Można powiedzieć, że ,, za wysokie progi na moje nogi". Przez cały wieczór użalałam się nad sobą, płakałam. Aż o 23 napisał.. Nasza rozmowa trwała niespełna godzinę, a przez cały ten czas trzęsły mi się kolana jak galareta. Nie mogłam nad tym zapanować.. Koleżanka dała mi do zrozumienia, że wciąż go kocham, że to uczucie jest silniejsze ode mnie..
I skubana miała rację, cały wieczór, cały dzień- myślę o Nim. Łudzę się, że napisze tego jeb*nego smsa, wejdzie na gg, cokolwiek! Hah, pomarzyć sobie jedynie mogę..
Liczę na wyrozumiałość z waszej strony.. I przepraszam, że tak rzadko dodaję tu wpisy.
dobranoc,
Hm, od czego by tu zacząć?
Nie było mnie niecały miesiąc, miesiąc chyba.. najgorszy i najtrudniejszy do zrozumienia w całym 2012 roku. Początkowo miałam nieco złamane serce, gdyż ktoś kogo kochałam przez dłuższy czas w ogóle się do mnie nie odzywał.. Zniknął z mojego życia, i to nie po raz pierwszy. Aż w zeszłą niedzielę napisał jak gdyby nigdy nic.. W głębi duszy cholernie się cieszyłam, sądziłam, że wszystko będzie okej. Chciałam, aby było tak jak wcześniej.. W piątek planowałam wyjście z koleżankami do kina na ,,Przed świtem" i zastanawiałam się,czy Go nie zaprosić.. Koleżanka doradziła mi, aby co zaprosić, by uratować to uczucie, które było między nami. Jednak.. On przestał się do mnie odzywać, znowu. Napisałam, jednakże czułam, że mimo czułych słów płynących z jego ,,ust" jest niechęć do pisania ze mną, więc po prostu zakończyłam konwersację.
Nastały 3 dni wolnego, ponieważ 3klasiści pisali próbne testy. Z tejże okazji 1 i 2 klasy z mojej szkoły miały po 2 lekcje dziennie na 13.40. We wtorek odwiedziła mnie Patrycja, z którą trochę pośmiałam się, powspominałyśmy dawne czasy, porobiłyśmy zdjęcia, a później dołączyła do nas Oliwia i Natalia. Dziewczyny zdecydowanie poprawiły mój humor do końca dnia.
W środę miała przyjść do mnie Natalia(z którą do niedawna prowadziłam tego bloga). Wstałam po 7 i jak zwykle poszłam obejrzeć powtórki ,,M jak miłość". Obowiązkowo miałam włączone wifi na telefonie i przy tym było włączone gg. Po obejrzeniu serialu postanowiłam pogrzebać nieco w internecie. Na gg czekała na mnie wiadomość od mojej dawnej ,,miłości". Nie wiem jak, ale baardzo szybko upłynęły 3 godziny, podczas których pisaliśmy bez przerwy, do czasu gdy przyszła do mnie Natalia. Z nią również pośmiałam się i spędziłam bardzo miło czas.
Po szkole odrabiając lekcje dostałam sms'a ,,Co robisz?" Od mojej ,,dawnej miłości" i zaczęliśmy pisać, początkowo smsy, później na gg. I w ten oto sposób umówiliśmy się na następny dzień pół godziny przed szkołą. Może to dziwne, ale znając się 10 miesięcy dopiero tego dnia po raz pierwszy normalnie rozmawialiśmy. Następny dzień.. Kolejne spotkanie z nim, było bardzo miło. Jesteśmy tylko dla siebie hm, kolegami-koleżankami, ale w głębi duszy miałam nadzieję na coś więcej. Cały dzień, na każdej lekcji, na każdej przerwie myślałam o nim.. Było by idealnie, gdyby nie fakt, że koleżanka z klasy przy jego obecności krzyknęła ,,Dominika+...." a on i jego koledzy to słyszeli..
Później byłam w kinie, na filmie. Przyznam szczerze, że nie oglądałam połowy filmu- myślałam o Nim. W filmie pokazany był obraz Belli, Edwarda, Renesme i ich wspólnego domu i idealnej rodziny. Zamknęłam oczy i próbowałam sobie wyobrazić siebie w roli matki i żony.. Odruchowo w mojej wizji pojawił się On.. Nie wiem czemu, nie umiem tego wyjaśnić. Przecież ja nic do niego nie czuję? Zaskoczyłam samą siebie..
Przez dalszą część filmu niemalże non stop myślałam o nim.. Nastał wieczór, wróciłam do domu po czym szybko udałam się do pokoju. Sprawdzam skrzynkę na telefonie-pusto, archiwum gg-pusto.. I zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę jestem dla niego nikim. A bynajmniej nikim specjalnym.
Narobiłam sobie jedynie nadziei i tyle.. Można powiedzieć, że ,, za wysokie progi na moje nogi". Przez cały wieczór użalałam się nad sobą, płakałam. Aż o 23 napisał.. Nasza rozmowa trwała niespełna godzinę, a przez cały ten czas trzęsły mi się kolana jak galareta. Nie mogłam nad tym zapanować.. Koleżanka dała mi do zrozumienia, że wciąż go kocham, że to uczucie jest silniejsze ode mnie..
I skubana miała rację, cały wieczór, cały dzień- myślę o Nim. Łudzę się, że napisze tego jeb*nego smsa, wejdzie na gg, cokolwiek! Hah, pomarzyć sobie jedynie mogę..
Liczę na wyrozumiałość z waszej strony.. I przepraszam, że tak rzadko dodaję tu wpisy.
dobranoc,
piątek, 26 października 2012
.
Nastała jesień.. Chłodne, długie, jesienne wieczory..
Szczerze mówiąc nie jaram się zbytnio z tego powodu. Jestem zmarzluchem przez co, co raz częściej chodzę opatulona czapką i kominem..
Ponadto ta cała nauka mnie przeraża.. Ciągłe sprawdziany,p race klasowe i na dodatek projekt i dwa konkursy! -,-
Nie wiem jak u Was, ale dziś około 6 rano zauważyłam, że w moim mieście spadł pierwszy śnieg! Co prawda roztopił się chwilę później, ale ważne że był! ;o
W ogóle jestem z siebie trochę dumna, gdyż iż ponieważ dostałam 5+ z pr. klasowej z wosu, jednakże duma mnie nie rozpiera, bo pół pkt i miałabym 6.;c
Ps. Nie jestem kujonem, czy coś.
PS.2. mógłby ktoś podać jakiś fajny film na wieczór? Bo ja i moje kochanie leżymy bezczynnie i zamulamy w ch*j ;))
A teraz tak na zakończenie macie ,,słit focię" mojego kochanie <33. Mój ,,rotweiler"<3333
auuuu, suodko<3
Miłego wieczoru miśki,
Szczerze mówiąc nie jaram się zbytnio z tego powodu. Jestem zmarzluchem przez co, co raz częściej chodzę opatulona czapką i kominem..
Ponadto ta cała nauka mnie przeraża.. Ciągłe sprawdziany,p race klasowe i na dodatek projekt i dwa konkursy! -,-
Nie wiem jak u Was, ale dziś około 6 rano zauważyłam, że w moim mieście spadł pierwszy śnieg! Co prawda roztopił się chwilę później, ale ważne że był! ;o
W ogóle jestem z siebie trochę dumna, gdyż iż ponieważ dostałam 5+ z pr. klasowej z wosu, jednakże duma mnie nie rozpiera, bo pół pkt i miałabym 6.;c
Ps. Nie jestem kujonem, czy coś.
PS.2. mógłby ktoś podać jakiś fajny film na wieczór? Bo ja i moje kochanie leżymy bezczynnie i zamulamy w ch*j ;))
A teraz tak na zakończenie macie ,,słit focię" mojego kochanie <33. Mój ,,rotweiler"<3333
auuuu, suodko<3
Miłego wieczoru miśki,
Dominika.
sobota, 29 września 2012
no, please..
Hej! ;)
Na początku tego postu, chciałabym powiadomić wszystkie czytelniczki, aby czym prędzej ruszyły do ... Pepco. Czemu? Otóż wczoraj tuż po szkole wybrałam się z koleżanką do miasta, ponieważ musiałam kupić materiały na kartkę dla rodziców.., ale mniejsza. Sama nie wiem czemu, zaszłam do Pepco, ponieważ sądziłam, że może znajdę tam jakieś ozdoby itp. Wychodząc ze sklepu, naprzeciwko kasy był mały regał, a na nim.. śmiesznie tanie kosmetyki. I to nie były jakieś ,,nieznane marki", wręcz przeciwnie- lakiery, błyszczyki, cienie, a to wszystko z firm: Rimmel, Astor, NYC, Revlon, Miss Sporty i kilka kosmetyków z Manhattanu. Co prawda większość rzeczy była już "przebrana", ale zostało wiele lakierów, kilkanaście cieni NYC i błyszczyki i pojedyncze kosmetyki np. puder. Ceny od 5 do 15 zł. Początkowo wydawało mi się to niemożliwe, gdyż większość kosmetyków była -50% w porównaniu z ceną w drogerii, jednakże spytałam się kasjerki, czy coś jest z nimi nie tak, a okazało się,że są w normalnym stanie! ;o
Moim łupem padł błyszczyk z Miss Sporty oraz cienie z NYC, które kupiłam dla mamy z okazji imienin ..:)
A tak poza tym, to oficjalnie stwierdzam iż mam dość szkoły! ;c
W przyszłym tygodniu mam .. 3 prace klasowe ( w tym z matmy i informatyki, której szczerze nienawidzę ). Ponadto dziś, w sobotę, musiałam iść do szkoły, jednakże nie powinnam była narzekać, bo w związku z tym w listopadzie będę miała 4 dni ,,długiego weekendu" ;))
Dziś po powrocie ze szkoły postanowiłam wreszcie zrobić porządek w moim pokoju i po wysprzątaniu dwóch szuflad w biurku nazbierałam.. 2 worki makulatury i pół worka plastików ;o.
Niewiarygodne jest to, jakim cudem to się zmieściło..;o Ale jestem dumna, że wreszcie zrobiłam to, na co ,,nie miałam czasu w wakacje" i .. zaczęłam robić ,,collage" na moim regale, a właściwie na "ścianie regału".
Jestem z siebie tak bardzo dumna, że postanowiłam, że muszę pokazać wam rezultaty mojej ciężkiej pracy. ( CAŁY POKÓJ NIE JEST UCHWYCONY, PONIEWAŻ GÓRNE ŚWIATŁO MI SIĘ ZEPSUŁO I MUSZĘ ZADOWOLIĆ SIĘ LAMPĄ, KTÓRA NIE RÓWNOMIERNIE NIE OŚWIETLA MOJEGO POKOJU, PRZEZ CO UCHWYCIŁAM TYLKO 3 ZDJĘCIA ;) )
+ sorry za jakość ;*
Jutro postaram się dodać post z trendami jesień-zima, gdyż zauważyłam, że na blogu o modzie głównie opowiadam Wam urzekające historie z mojego życia..
Miłego wieczoru miśki,
Dominika.
Na początku tego postu, chciałabym powiadomić wszystkie czytelniczki, aby czym prędzej ruszyły do ... Pepco. Czemu? Otóż wczoraj tuż po szkole wybrałam się z koleżanką do miasta, ponieważ musiałam kupić materiały na kartkę dla rodziców.., ale mniejsza. Sama nie wiem czemu, zaszłam do Pepco, ponieważ sądziłam, że może znajdę tam jakieś ozdoby itp. Wychodząc ze sklepu, naprzeciwko kasy był mały regał, a na nim.. śmiesznie tanie kosmetyki. I to nie były jakieś ,,nieznane marki", wręcz przeciwnie- lakiery, błyszczyki, cienie, a to wszystko z firm: Rimmel, Astor, NYC, Revlon, Miss Sporty i kilka kosmetyków z Manhattanu. Co prawda większość rzeczy była już "przebrana", ale zostało wiele lakierów, kilkanaście cieni NYC i błyszczyki i pojedyncze kosmetyki np. puder. Ceny od 5 do 15 zł. Początkowo wydawało mi się to niemożliwe, gdyż większość kosmetyków była -50% w porównaniu z ceną w drogerii, jednakże spytałam się kasjerki, czy coś jest z nimi nie tak, a okazało się,że są w normalnym stanie! ;o
Moim łupem padł błyszczyk z Miss Sporty oraz cienie z NYC, które kupiłam dla mamy z okazji imienin ..:)
A tak poza tym, to oficjalnie stwierdzam iż mam dość szkoły! ;c
W przyszłym tygodniu mam .. 3 prace klasowe ( w tym z matmy i informatyki, której szczerze nienawidzę ). Ponadto dziś, w sobotę, musiałam iść do szkoły, jednakże nie powinnam była narzekać, bo w związku z tym w listopadzie będę miała 4 dni ,,długiego weekendu" ;))
Dziś po powrocie ze szkoły postanowiłam wreszcie zrobić porządek w moim pokoju i po wysprzątaniu dwóch szuflad w biurku nazbierałam.. 2 worki makulatury i pół worka plastików ;o.
Niewiarygodne jest to, jakim cudem to się zmieściło..;o Ale jestem dumna, że wreszcie zrobiłam to, na co ,,nie miałam czasu w wakacje" i .. zaczęłam robić ,,collage" na moim regale, a właściwie na "ścianie regału".
Jestem z siebie tak bardzo dumna, że postanowiłam, że muszę pokazać wam rezultaty mojej ciężkiej pracy. ( CAŁY POKÓJ NIE JEST UCHWYCONY, PONIEWAŻ GÓRNE ŚWIATŁO MI SIĘ ZEPSUŁO I MUSZĘ ZADOWOLIĆ SIĘ LAMPĄ, KTÓRA NIE RÓWNOMIERNIE NIE OŚWIETLA MOJEGO POKOJU, PRZEZ CO UCHWYCIŁAM TYLKO 3 ZDJĘCIA ;) )
+ sorry za jakość ;*
Jutro postaram się dodać post z trendami jesień-zima, gdyż zauważyłam, że na blogu o modzie głównie opowiadam Wam urzekające historie z mojego życia..
Miłego wieczoru miśki,
Dominika.
piątek, 21 września 2012
Monotonny piątkowy wieczór..
Hej!
Z góry przepraszam, że nie dodałam w ostatni weekend żadnego postu, jednakże coś mam z routerem i często nie mam Internetu przez około 2 dni..
Ale mniejsza..
Mamy piątek, 21 września, jest wieczór, a ja siedzę pod kołdrą i ciepłyyym kocem, dodając kolejnego bezsensownego posta na tym blogu, użalając się nad sobą, bo jestem chora .;<
Z jednej strony to ,,dobrze", bo wg niektórych pewnie leżę cały dzień przed tv, nie martwię się o szkołę itp, jednak jesteście w błędzie.. Według mnie nie jest to zbyt fajne, ponieważ jest początek roku, masa kartkówek, sprawdzianów itp. i jeśli dalej będę w takim stanie jak dziś, to nie będę mogła iść do szkoły w poniedziałek, pomimo tego, że dziś również nie poszłam, choć była ,,wycieczka klasowa" ;c
Ohohoh, miałam zamiar dodać dłuuuugi post, jednakże dupa.. Znowu laptop mi zamula i co chwilę muszę go od nowa włączać.. Cóż, mam nadzieję, że jutro uda mi się dodać haul z tego miesiąca, który zamierzałam zrobić w zeszły weekend. ;))
Miłego wieczoru miśki,
Z góry przepraszam, że nie dodałam w ostatni weekend żadnego postu, jednakże coś mam z routerem i często nie mam Internetu przez około 2 dni..
Ale mniejsza..
Mamy piątek, 21 września, jest wieczór, a ja siedzę pod kołdrą i ciepłyyym kocem, dodając kolejnego bezsensownego posta na tym blogu, użalając się nad sobą, bo jestem chora .;<
Z jednej strony to ,,dobrze", bo wg niektórych pewnie leżę cały dzień przed tv, nie martwię się o szkołę itp, jednak jesteście w błędzie.. Według mnie nie jest to zbyt fajne, ponieważ jest początek roku, masa kartkówek, sprawdzianów itp. i jeśli dalej będę w takim stanie jak dziś, to nie będę mogła iść do szkoły w poniedziałek, pomimo tego, że dziś również nie poszłam, choć była ,,wycieczka klasowa" ;c
Ohohoh, miałam zamiar dodać dłuuuugi post, jednakże dupa.. Znowu laptop mi zamula i co chwilę muszę go od nowa włączać.. Cóż, mam nadzieję, że jutro uda mi się dodać haul z tego miesiąca, który zamierzałam zrobić w zeszły weekend. ;))
Miłego wieczoru miśki,
Dominika.
sobota, 8 września 2012
powrót do szkoły..
Hej!
Dzisiejszym tematem postu będzie trochę o szkole oraz o pierwszym tygodniu..
Ogólnie to zacznę od tego, że w dniu rozpoczęcia roku wstawałam parę razy, gdyż ciężko mi było i jest do dziś przestawić się na budzenie o 6:40 i tak naprawdę wstałam ponad pół godziny później, przez co ledwo co się wyrobiłam ;).
O dziwo obyło się bez jakichkolwiek wpadek na tej całej uroczystości, z czego się cieszę, ponieważ jestem takim zajebistym człowiekiem, który zawsze poniża się w miejscu publicznym ;).
Powrót do zajęć, prac domowych itp. zajął mi niespełna 2 dni, jednakże wciąż stękam, widząc w kalendarzu, że rok szkolny rozpoczął już się, a mnie czeka 10 miesięcy przepełnionych nauką, za którą zbytnio nie przepadam, a niestety w 2 klasie gim. czeka mnie zap*erdalanie z nauką, pogoń za lepszą średnią oraz projekty..
Poza tym, postanowiłam uczyć się na bieżąco,choć wiem, że w moim wypadku to nierealne, ale każdy ma prawo do własnych marzeń, prawda? ;) I pragnę napisać próbne testy pod koniec 1 sem. jak najlepiej..
miłego wieczoru Miśki ,
Dzisiejszym tematem postu będzie trochę o szkole oraz o pierwszym tygodniu..
Ogólnie to zacznę od tego, że w dniu rozpoczęcia roku wstawałam parę razy, gdyż ciężko mi było i jest do dziś przestawić się na budzenie o 6:40 i tak naprawdę wstałam ponad pół godziny później, przez co ledwo co się wyrobiłam ;).
O dziwo obyło się bez jakichkolwiek wpadek na tej całej uroczystości, z czego się cieszę, ponieważ jestem takim zajebistym człowiekiem, który zawsze poniża się w miejscu publicznym ;).
Powrót do zajęć, prac domowych itp. zajął mi niespełna 2 dni, jednakże wciąż stękam, widząc w kalendarzu, że rok szkolny rozpoczął już się, a mnie czeka 10 miesięcy przepełnionych nauką, za którą zbytnio nie przepadam, a niestety w 2 klasie gim. czeka mnie zap*erdalanie z nauką, pogoń za lepszą średnią oraz projekty..
Poza tym, postanowiłam uczyć się na bieżąco,choć wiem, że w moim wypadku to nierealne, ale każdy ma prawo do własnych marzeń, prawda? ;) I pragnę napisać próbne testy pod koniec 1 sem. jak najlepiej..
______
A tak w skrócie z dzisiejszego dnia- nudziło mi się, nawet bardzo i zrobiłam wreszcie porządek z butami oraz ubraniami i szczerze powiedziawszy, zdałam sobie sprawę, że mam dwa razy więcej ubrań i butów niż sądziłam, ale ćśś.;)
miłego wieczoru Miśki ,
Dominika.
Ah, jeszcze jedno. Zapomniałam dodać, że teraz postaram się dodawać posty w tygodniu( o ile znajdę czas ) oraz obowiązkowo w weekendy ( chyba że nie będę miała pomysłu, gdyż co raz bardziej mi ich brakuje, zatem
JEŚLI MASZ POMYSŁ, O CZYM MA BYĆ NOWY POST- NAPISZ W KOMENTARZU ;)
wtorek, 28 sierpnia 2012
Bezdomny Jasiu.
Drodzy czytelnicy tego bloga !
W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć temat, odnośnie bezdomnych, a mianowicie bezdomnego z Warszawy, którego młodzież nazywam ,,Jasiu''.
Godzinę temu wróciłam z długiego spaceru z koleżanką, podczas którego byłyśmy na pizzy, w croppie oraz wyprowadzałyśmy pieski z kwidzyńskiego schroniska..
Po powrocie zaczęłam szperać w internecie, włączyłam youtube i natrafiłam na filmik kolorowyvlog, którego subskrybuję..
Filmik opowiadał o ,,Jasiu'', oto link do filmiku :
http://www.youtube.com/watch?v=cnBaYbq1DZY&feature=g-all-u
Nie ukrywam, że po obejrzeniu tego materiału wzruszyłam się, a jednocześnie cholernie zrobiło mi się żal, tak wspaniałego człowieka jak on.
Pan ,,Jasiu'' jeszcze 20 lat temu miał firmę elektryczną, której był szefem. Dziś nie ma już nic. Jest bezdomnym.. Nie pije, nie kradnie, ani nie zakłóca porządku.. Jedynym jego dochodem są pieniądze, które dostaje za zbieranie puszek i butelek, chodząc od domu do domu..
Człowiek wykształcony, dobry, sympatyczny, a jednak znalazł się na dnie, dla wielu ludzi jest po prostu śmieciem, żulem, menelem, nikim..
Wyobrażacie sobie,że te największe, -30 stopniowe mrozy w zimę, ten bezdomny człowiek spędził na dworze i sam się dziwi, że je jakoś wytrwał..
Najgorsze jest to, że ludzie pomagają żulom spod biedronki zbierającym na piwo, a nie komuś naprawdę potrzebującemu, jak on. Nie prosi o pieniądze, prosi o dach nad głową oraz pracę..
Byłabym wdzięczna, gdybyście w swoich postach również wspomnieli o Jasiu oraz dodali link z filmikiem, ponieważ kolorowyvlog zadeklarował się, że pieniądze, które otrzyma za ten filmik i reklamy- przekaże Jasiowi. ;)
Taki mały gest mający wielkie znaczenie.
Zatem okażcie serce i wspomóżcie choć przez internet tak wspaniałego jak On ; )
,, Chciałbym pozdrowić wszystkich ludzi, którzy mnie będą oglądali. Niech się czują dobrze i niech się kochają, bo miłość jest najważniejsza na tym świecie..''
Liczę, że tak jak ja okażecie pomocną dłoń dla Jasia i jak już wcześniej wspomniałam- udostępniajcie ten filmik na blogach, czy facebooku, twitterze itp. oraz wysyłajcie ten filmik znajomym. Okażcie serce. ; )
W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć temat, odnośnie bezdomnych, a mianowicie bezdomnego z Warszawy, którego młodzież nazywam ,,Jasiu''.
Godzinę temu wróciłam z długiego spaceru z koleżanką, podczas którego byłyśmy na pizzy, w croppie oraz wyprowadzałyśmy pieski z kwidzyńskiego schroniska..
Po powrocie zaczęłam szperać w internecie, włączyłam youtube i natrafiłam na filmik kolorowyvlog, którego subskrybuję..
Filmik opowiadał o ,,Jasiu'', oto link do filmiku :
http://www.youtube.com/watch?v=cnBaYbq1DZY&feature=g-all-u
Nie ukrywam, że po obejrzeniu tego materiału wzruszyłam się, a jednocześnie cholernie zrobiło mi się żal, tak wspaniałego człowieka jak on.
Pan ,,Jasiu'' jeszcze 20 lat temu miał firmę elektryczną, której był szefem. Dziś nie ma już nic. Jest bezdomnym.. Nie pije, nie kradnie, ani nie zakłóca porządku.. Jedynym jego dochodem są pieniądze, które dostaje za zbieranie puszek i butelek, chodząc od domu do domu..
Człowiek wykształcony, dobry, sympatyczny, a jednak znalazł się na dnie, dla wielu ludzi jest po prostu śmieciem, żulem, menelem, nikim..
Wyobrażacie sobie,że te największe, -30 stopniowe mrozy w zimę, ten bezdomny człowiek spędził na dworze i sam się dziwi, że je jakoś wytrwał..
Najgorsze jest to, że ludzie pomagają żulom spod biedronki zbierającym na piwo, a nie komuś naprawdę potrzebującemu, jak on. Nie prosi o pieniądze, prosi o dach nad głową oraz pracę..
Byłabym wdzięczna, gdybyście w swoich postach również wspomnieli o Jasiu oraz dodali link z filmikiem, ponieważ kolorowyvlog zadeklarował się, że pieniądze, które otrzyma za ten filmik i reklamy- przekaże Jasiowi. ;)
Taki mały gest mający wielkie znaczenie.
Zatem okażcie serce i wspomóżcie choć przez internet tak wspaniałego jak On ; )
,, Chciałbym pozdrowić wszystkich ludzi, którzy mnie będą oglądali. Niech się czują dobrze i niech się kochają, bo miłość jest najważniejsza na tym świecie..''
Liczę, że tak jak ja okażecie pomocną dłoń dla Jasia i jak już wcześniej wspomniałam- udostępniajcie ten filmik na blogach, czy facebooku, twitterze itp. oraz wysyłajcie ten filmik znajomym. Okażcie serce. ; )
Dominika.
niedziela, 26 sierpnia 2012
tydzień...
Hej !
Trudno mi to mówić, jednakże został już niespełna tydzień do rozpoczęcia roku szkolnego..
Osobiście w pewnym sensie cieszę się z tego powodu, gdyż będę mogła w związku z tym załatwić parę ważnych dla mnie spraw, jednakże na myśl o tym, że codziennie będę musiała wstawać o 6:30- przechodzą mnie ciary na plecach..
Skończy się leżenie przed tv, szperanie w internecie, nadmierne używanie wifi,przez co mój telefon wytrzymuje tylko kilkanaście godzin na baterii i przede wszystkim skończy się ta wolność, którą dawały nam wakacje- beztroski podmuch wiatru we słowach, huśtając się na huśtawce przypominającej nam dzieciństwo, słuchanie na maxa muzyki, pod nieobecność rodziców, przesiadywanie do nocy w ogrodzie/na działce/ pod klatką..
Wczoraj siadłam na biurku przeglądając zeszyty,książki itp. do szkoły i zdałam sobie sprawę,że mam wiele rzeczy do kupienia! Nie spodziewałam się tego.. Zapomniałam o najprostszych i najważniejszych rzeczach typu gumka,temperówka czy ołówek!
Szperając w szafie jak zwykle miałam dylemat w co się ubrać, gdyż połowa mojej szafy to koszule i bluzy, które ubieram zimą lub do ogrodu i zdałam sobie sprawę,że tak na prawdę nie mam nic co mogłabym założyć na rozpoczęcie, a tak właściwie to chodzi mi o spódnicę..
Pogadałam z mamą i wspólnie doszłyśmy do wniosku, że musimy coś dla mnie kupić..
Dzisiejszy ranek poświęciłam na poszukiwania czegoś odpowiedniego na rozpoczęcie, jak i odpowiedniego do kościoła, czy do szkoły.
W końcu zdecydowałam się na spódnicę robioną na podobieństwo bombki z kieszeniami po bokach i paskiem, oto ona:
Jak dla mnie zwykła, prosta i skromna spódnica w sam raz '' do tańca i do różańca ''.
+ Co powiecie na pierwsze rozdanie na tym blogu? Jeśli dobrze pójdzie to będzie ono pod koniec września, o ile zechcecie jego..:)
Ojojoj, widzę że troszkę za bardzo się rozpisałam, zatem
miłego wieczoru miśki ; *
Trudno mi to mówić, jednakże został już niespełna tydzień do rozpoczęcia roku szkolnego..
Osobiście w pewnym sensie cieszę się z tego powodu, gdyż będę mogła w związku z tym załatwić parę ważnych dla mnie spraw, jednakże na myśl o tym, że codziennie będę musiała wstawać o 6:30- przechodzą mnie ciary na plecach..
Skończy się leżenie przed tv, szperanie w internecie, nadmierne używanie wifi,przez co mój telefon wytrzymuje tylko kilkanaście godzin na baterii i przede wszystkim skończy się ta wolność, którą dawały nam wakacje- beztroski podmuch wiatru we słowach, huśtając się na huśtawce przypominającej nam dzieciństwo, słuchanie na maxa muzyki, pod nieobecność rodziców, przesiadywanie do nocy w ogrodzie/na działce/ pod klatką..
Wczoraj siadłam na biurku przeglądając zeszyty,książki itp. do szkoły i zdałam sobie sprawę,że mam wiele rzeczy do kupienia! Nie spodziewałam się tego.. Zapomniałam o najprostszych i najważniejszych rzeczach typu gumka,temperówka czy ołówek!
Szperając w szafie jak zwykle miałam dylemat w co się ubrać, gdyż połowa mojej szafy to koszule i bluzy, które ubieram zimą lub do ogrodu i zdałam sobie sprawę,że tak na prawdę nie mam nic co mogłabym założyć na rozpoczęcie, a tak właściwie to chodzi mi o spódnicę..
Pogadałam z mamą i wspólnie doszłyśmy do wniosku, że musimy coś dla mnie kupić..
Dzisiejszy ranek poświęciłam na poszukiwania czegoś odpowiedniego na rozpoczęcie, jak i odpowiedniego do kościoła, czy do szkoły.
W końcu zdecydowałam się na spódnicę robioną na podobieństwo bombki z kieszeniami po bokach i paskiem, oto ona:
Jak dla mnie zwykła, prosta i skromna spódnica w sam raz '' do tańca i do różańca ''.
+ Co powiecie na pierwsze rozdanie na tym blogu? Jeśli dobrze pójdzie to będzie ono pod koniec września, o ile zechcecie jego..:)
Ojojoj, widzę że troszkę za bardzo się rozpisałam, zatem
miłego wieczoru miśki ; *
Dominika.
niedziela, 12 sierpnia 2012
Hej !
Z góry przepraszam, że tak rzadko zamieszczam tu posty, ale jak wiecie- są wakacje i pomimo tego, że jestem taki no lifem , że nie wychodzę z domu to nie mam na nic czasu, gdyż mam remont i całe podwórko jest rozkopane i swój wolny czas poświęcam na pomaganie mamie w domu itd.; )
Dziś wreszcie pojechaliśmy całą rodziną do grudziądzkiej Alfy, którą wprost uwielbiam, bo to dość spore CH, w którym jest dużo sklepów i nie trzeba zasuwać do Gdańska 100 km po ciuchy z np. H & M .
Ale mniejsza, jak zwykle ruszyłam z mamą na zakupy, a mój tata z bratem pojechali ... do Praktikera, bo nie jarają się zakupami. Ja jakoś zniosłam to łażenie po sklepach z moją mamą ( co uwierzcie mi , że jest bardzo bardzo męczące ) i o dziwo, odbyło się bez moich ''fochów'' i w ,,nagrodę'' od tak mama postanowiła mi kupić marynarkę... Odwiedziłam kilka sklepów - New Yorker, Reporter, House, Mohito, C&A i H&M i dopiero w tym ostatnim znalazłam coś dla siebie..
Kupiłam sobie czerwoną marynarkę, którą musiałam wziąć w rozmiarze M, gdyż rosnę i w S mnie w biuście cisnęło... Ale mniejsza, zaraz zamieszczę jej zdjęcie, choć uprzedzam, że zdjęcie nie odzwierciedla jej uroku i niezbyt ciekawie wygląda..
Dodatkowo w C&A kupiłam pierścionek z wyprzedaży.. Nie jest zajebiście fajny, jednak będzie mi do wszystkiego pasował, ze względu na te ''kolorowe łezki'' , oto on :
Z góry przepraszam, że tak rzadko zamieszczam tu posty, ale jak wiecie- są wakacje i pomimo tego, że jestem taki no lifem , że nie wychodzę z domu to nie mam na nic czasu, gdyż mam remont i całe podwórko jest rozkopane i swój wolny czas poświęcam na pomaganie mamie w domu itd.; )
Dziś wreszcie pojechaliśmy całą rodziną do grudziądzkiej Alfy, którą wprost uwielbiam, bo to dość spore CH, w którym jest dużo sklepów i nie trzeba zasuwać do Gdańska 100 km po ciuchy z np. H & M .
Ale mniejsza, jak zwykle ruszyłam z mamą na zakupy, a mój tata z bratem pojechali ... do Praktikera, bo nie jarają się zakupami. Ja jakoś zniosłam to łażenie po sklepach z moją mamą ( co uwierzcie mi , że jest bardzo bardzo męczące ) i o dziwo, odbyło się bez moich ''fochów'' i w ,,nagrodę'' od tak mama postanowiła mi kupić marynarkę... Odwiedziłam kilka sklepów - New Yorker, Reporter, House, Mohito, C&A i H&M i dopiero w tym ostatnim znalazłam coś dla siebie..
Kupiłam sobie czerwoną marynarkę, którą musiałam wziąć w rozmiarze M, gdyż rosnę i w S mnie w biuście cisnęło... Ale mniejsza, zaraz zamieszczę jej zdjęcie, choć uprzedzam, że zdjęcie nie odzwierciedla jej uroku i niezbyt ciekawie wygląda..
H&M, 139,99 zł.
C&A, 10 zł z przeceny.
A jak wam wakacje mijają? Trafiłyście na coś ciekawego w sklepach ?
Cóż, to ja zmykam na jakiś film w tv,
miłego wieczoru miśki ,
Dominika.
czwartek, 2 sierpnia 2012
konkurs!
Hej ! Po raz kolejny biorę udział w konkursie. Tym razem do wygrania jest uroczy kuferek na biżuterię ! Zapraszam do brania udziału ! ; )
http://stylmodniary.blogspot.com/2012/07/konkurs.html?showComment=1343243230929#c7314473715585450604
http://stylmodniary.blogspot.com/2012/07/konkurs.html?showComment=1343243230929#c7314473715585450604
środa, 1 sierpnia 2012
Liebster Blog Award, czyli czego jeszcze o mnie nie wiecie ; )
Hej !
Z racji tego, że zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Kingę Łucję z blogu '' Young wild and free '' , postanowiłam wziąć w nim udział . ; )
Część pierwsza, czyli odpowiadamy na pytania.
http://smallrosie.blogshttp:/
http://sauria80world.blogspot.com/
http://kosmetycznieprzykubkugoracejczekolady.blogspot.com/
http://my-love-cosmetics.blogspot.com/
http://gumijagoda.blogspot.com/
http://perfeectlly.blogspot.com/
http://naszezuzycia.blogspot.com/
http://fashiongamesblog.blogspot.com/
http://koktajlovalala.blogspot.com/
http://theresaursulasjewelry.blogspot.com/
http://majtkirambo.blogspot.com/
Z racji tego, że zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Kingę Łucję z blogu '' Young wild and free '' , postanowiłam wziąć w nim udział . ; )
Część pierwsza, czyli odpowiadamy na pytania.
Piosenka, która mogłaby się znaleźć na soundtracku Twojego życia?
Z racji tego, że jestem wielką fanką Michaela Jacksona, z pewnością znalazła by się piosenka ,, Free willy'' oraz Grubson- Na szczycie i Aerosmith- I don't wanna miss things.
Miejsce na Ziemi, w którym chciał(a)byś kiedykolwiek się pojawić?
Z pewnością Azja, a w szczególności Chiny i Pekin, oraz Wenecja, Paryż i Nowy York .
Ulubiony kraj, poza ojczystym?
Zakochałam się w Chinach, ze względu na te stare miasta itd. cho J E S Z C Z E tam nie byłam .;)
Gdyby kręcono film o Tobie, który/a popularny/a aktor/ka zagrał(a)by główną rolę?
Hm, z polskich aktorek to Małgorzata Kożuchowska?
Ulubiony sportowiec?
Robert Lewandowski oraz Christiano Ronaldo <3
Najpiękniejsze góry świata?
Z racji tego,że jestem patriotką to Tatry<3
Język, którego chciał(a)byś się nauczyć?
Chiński oraz włoski.
Kolor ścian wymarzonego pokoju?
Chabrowe lub fioletowe.
Najładniejsze dwa imiona (chłopaka i dziewczyny)?
Chłopak- nie mam ulubionego, jednak swojemu synowi dałabym na imię Alan lub Fabian.
Dziewczyna- ostatnimi czasy podobają mi się stare, polskie imiona, zatem wg mnie są to : Antonina, Bronisława oraz Maja.
Artysta którego podziwiasz?
Michael Jackson, Marilyn Monroe oraz Audrey Hepburn.
Wymarzony widok z okna Twojego pokoju?
Pokój z widokiem na ocean lub panoramę Paryża<3
Część druga, czyli pytamy.
Piosenka, którą chciałbyś/chciałabyś by zagrali na Twoim pogrzebie?
Osoba, która Cię inspiruje?
Największe marzenie?
Wierzysz w miłość od pierwszego wrażenia?
Najmniej lubiany przedmiot w szkole?
Ulubiony cytat?
Najciekawsza książka, którą przeczytałeś/łaś w swoim życiu?
Miejsce, w którym chciałbyś/chciałabyś wziąć ślub?
Ulubiony kanał na youtube?
Jeśli miałabyś/miałbyś wybór to chciałbyś/łabyś mieć rodzeństwo?
Ulubiony serial?
Część trzecia, czyli nominujemy.
A teraz wyznaczam jedenaście osób, które wyzywam do odpowiedzi na moje pytania :
http://smallrosie.blogshttp:/
http://sauria80world.blogspot.com/
http://kosmetycznieprzykubkugoracejczekolady.blogspot.com/
http://my-love-cosmetics.blogspot.com/
http://gumijagoda.blogspot.com/
http://perfeectlly.blogspot.com/
http://naszezuzycia.blogspot.com/
http://fashiongamesblog.blogspot.com/
http://koktajlovalala.blogspot.com/
http://theresaursulasjewelry.blogspot.com/
http://majtkirambo.blogspot.com/
Miłego wieczoru miśki,
Dominika.
wtorek, 31 lipca 2012
mini haul .
Hej ! Dzisiejszy post to będzie taki mały haul z tego tygodnia..
Z moich wyliczeń, wynika ,że już za 32 dni będzie szkoła... Nie tryskam radością, z tego powodu, jednak nie ukrywam, że brakuje mi jej.. Tych odpałów na lekcjach , przerw i przede wszystkim LUDZI !
Nie ukrywam, że te wakacje nie należą do udanych , gdyż od tygodnia siedzę samotnie w domu, bo tak jakby się pokłóciłam z koleżankami i nawet nie zaproponują spotkania.. Ale trudno.
Miałam wyjechać w zeszły piątek do Chorwacji , ale jak pech, to pech. Chyba Bóg mnie uchronił, bo : - w regionie, do którego miałam jechać są te pożary . - firma OLT, którą miałam lecieć z mamą 4 dni przed naszym wyjazdem ogłosiła upadłość..
A Wam jak wakacje mijają? Jesteście już gotowi do szkoły? Ja osobiście już jestem w 98 % gotowa. Dziś kupiłam piórnik i pozostają mi pierdoły do piórnika, np. długopis, ołówek, gumka. oraz podręcznik z niemca ; ).
A, i chciałam was o czymś powiadomić.
Dziś w inter marche kupiłam taki oto piórnik.
Kupiłam go za 17,99 zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt,że będąc w empiku widziałam go za 29,99 , a w sklepie papierniczym w Pucku był za 23 zł.
Czyli, różnica cen jest trochę rażąca, fakt, 29,99 za piórnik to nie dużo, ale kurczę, oszczędzając 12 zł i kupując go za niecałe 18 zł chyba bardziej się opłaca, hm ? ; )
A oto pozostałe rzeczy, kupione w tym tygodniu . ;)
Z moich wyliczeń, wynika ,że już za 32 dni będzie szkoła... Nie tryskam radością, z tego powodu, jednak nie ukrywam, że brakuje mi jej.. Tych odpałów na lekcjach , przerw i przede wszystkim LUDZI !
Nie ukrywam, że te wakacje nie należą do udanych , gdyż od tygodnia siedzę samotnie w domu, bo tak jakby się pokłóciłam z koleżankami i nawet nie zaproponują spotkania.. Ale trudno.
Miałam wyjechać w zeszły piątek do Chorwacji , ale jak pech, to pech. Chyba Bóg mnie uchronił, bo : - w regionie, do którego miałam jechać są te pożary . - firma OLT, którą miałam lecieć z mamą 4 dni przed naszym wyjazdem ogłosiła upadłość..
A Wam jak wakacje mijają? Jesteście już gotowi do szkoły? Ja osobiście już jestem w 98 % gotowa. Dziś kupiłam piórnik i pozostają mi pierdoły do piórnika, np. długopis, ołówek, gumka. oraz podręcznik z niemca ; ).
A, i chciałam was o czymś powiadomić.
Dziś w inter marche kupiłam taki oto piórnik.
Kupiłam go za 17,99 zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt,że będąc w empiku widziałam go za 29,99 , a w sklepie papierniczym w Pucku był za 23 zł.
Czyli, różnica cen jest trochę rażąca, fakt, 29,99 za piórnik to nie dużo, ale kurczę, oszczędzając 12 zł i kupując go za niecałe 18 zł chyba bardziej się opłaca, hm ? ; )
A oto pozostałe rzeczy, kupione w tym tygodniu . ;)
zegarek Jelly Watch, 19 zł.
Oxfordki, sklep Ray, 39,99 zł.
naszyjnik, Cropp. z przeceny za 5,99 zł.
t-shirt, Diverse, z przeceny za 19,99 zł.
dezodorant Lady Speed Stick, 5,99 zł.
Z góry przepraszam za fatalną jakość zdjęć! Ale były robione telefonem.
Miłego wieczoru miśki,
Dominika. ;)
poniedziałek, 23 lipca 2012
Hej! Dzisiaj będzie chyba ostatni post w tym miesiącu, ponieważ w piątek wyjeżdżam.. I wracam dopiero przed 10 sierpnia. ;)
A więc dzisiejszy post będzie takim krótkim ''vlogiem'' o wszystkim.
Wczoraj wróciłam ze wsi i prawdę mówiąc nie było źle. Miałam okazję posiedzieć jakieś 20 minut na fejsie w ciągu 2 dni, co nie było zbyt fajne. Ale cały wypad uważam za udany, pomijając koziołka , którego mój tata z wujkiem myśliwym postrzelili...=,=
Niestety nic sobie nie kupiłam, bo w Pucku nie ma żadnego normalnego sklepu, a bynajmniej nie było nic na rynku i w pobliskich uliczkach..
I na koniec, pokażę Wam kurtkę, którą sama zrobiłam.. Zauważyłam, że teraz jest ''moda'' na odbarwione ubrania, więc po obejrzeniu filmiku : http://www.youtube.com/watch?v=cKk2o_mxX_4
I postanowiłam zrobić coś podobnego , jednak nie ma na niej ćwieków.
Oto ona :
Z przodu na kieszeni przypięłam kilka przypinek.. ;)
Miłego wieczoru ,
A więc dzisiejszy post będzie takim krótkim ''vlogiem'' o wszystkim.
Wczoraj wróciłam ze wsi i prawdę mówiąc nie było źle. Miałam okazję posiedzieć jakieś 20 minut na fejsie w ciągu 2 dni, co nie było zbyt fajne. Ale cały wypad uważam za udany, pomijając koziołka , którego mój tata z wujkiem myśliwym postrzelili...=,=
Niestety nic sobie nie kupiłam, bo w Pucku nie ma żadnego normalnego sklepu, a bynajmniej nie było nic na rynku i w pobliskich uliczkach..
I na koniec, pokażę Wam kurtkę, którą sama zrobiłam.. Zauważyłam, że teraz jest ''moda'' na odbarwione ubrania, więc po obejrzeniu filmiku : http://www.youtube.com/watch?v=cKk2o_mxX_4
I postanowiłam zrobić coś podobnego , jednak nie ma na niej ćwieków.
Oto ona :
Z przodu na kieszeni przypięłam kilka przypinek.. ;)
Miłego wieczoru ,
Dominika.
środa, 18 lipca 2012
wielki szał na wyprzedaże
Hej!
Dzisiejszy post będzie na totalnym spontanie i będzie dotyczył wyprzedaży.
A więc, jak pewnie zauważyliście w swoim mieście, rozpoczęły się jakiś czas temu WIELKIE wyprzedaże kolekcji i można natrafić na przeceny nawet -70%.
Osobiście uwielbiam takie wyprzedaże, bo można kupić naprawdę fajne rzeczy, za niewielką cenę ;).
Dzisiaj pojechałam z mamą na zakupy do supermarketu i ''przypadkiem'' wstąpiłyśmy do sklepu..
Oczywiście znając moje szczęście, nic dla siebie nie znalazłam... A właściwie kupiłam sobie koszulkę z Rebooka, jednak miałam nadzieję, że na coś jeszcze trafię, ale ani żadna sukienka/marynarka/spodnie/bluzka, która mi się podobała , nie była w moim rozmiarze..;c
Ale trudno.. Przynajmniej zaczęłam już wybielać moją kurtkę, jednak potrzebuję do niej ćwieków, jednak w moim mieście nie mogę ich dostać..
A Wam , udało się coś kupić na wyprzedażach ? ;>
I tak na końcu, podsunąłby mi ktoś, proszę pomysł na 40-stkę dla mamy? Jest jutro i brakuje mi pomysłów... Laurka jest, prezent i tort też... Ma ktoś może jakiś fajny pomysł ?
Jeśli tak , to proszę o odpowiedź w komentarzu.
Miłego wieczoru ! ;)
Dzisiejszy post będzie na totalnym spontanie i będzie dotyczył wyprzedaży.
A więc, jak pewnie zauważyliście w swoim mieście, rozpoczęły się jakiś czas temu WIELKIE wyprzedaże kolekcji i można natrafić na przeceny nawet -70%.
Osobiście uwielbiam takie wyprzedaże, bo można kupić naprawdę fajne rzeczy, za niewielką cenę ;).
Dzisiaj pojechałam z mamą na zakupy do supermarketu i ''przypadkiem'' wstąpiłyśmy do sklepu..
Oczywiście znając moje szczęście, nic dla siebie nie znalazłam... A właściwie kupiłam sobie koszulkę z Rebooka, jednak miałam nadzieję, że na coś jeszcze trafię, ale ani żadna sukienka/marynarka/spodnie/bluzka, która mi się podobała , nie była w moim rozmiarze..;c
Ale trudno.. Przynajmniej zaczęłam już wybielać moją kurtkę, jednak potrzebuję do niej ćwieków, jednak w moim mieście nie mogę ich dostać..
A Wam , udało się coś kupić na wyprzedażach ? ;>
I tak na końcu, podsunąłby mi ktoś, proszę pomysł na 40-stkę dla mamy? Jest jutro i brakuje mi pomysłów... Laurka jest, prezent i tort też... Ma ktoś może jakiś fajny pomysł ?
Jeśli tak , to proszę o odpowiedź w komentarzu.
Miłego wieczoru ! ;)
Dominika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























